Bikeholik - człowiek uzależniony od jazdy na rowerze, chory na bikeholizm. W wyniku tej dolegliwości traci zdolność kontrolowania czasu spędzanego na rowerze. Bikeholik odczuwa silną, niezależną od jego woli potrzebę regularnej jazdy na rowerze, najczęściej w dużych ilościach. Pozbawienie dostępu do roweru powoduje szereg dolegliwości organizmu o charakterze psychosomatycznym. Dolegliwości te wiążą się z tak zwanym syndromem uzależnienia (niekiedy określanym jako cykloza). Przypadki zerwania z nałogiem nie są znane! Na szczęście to pozytywna wiadomość, ponieważ uzależnienie to jest jak najbardziej wskazane w celu zapewnienia dobrego samopoczucia zainfekowanej osoby.
Jesteśmy krakowską grupą rowerową założoną w 2006 roku.
Co nas łączy, to totalna rowerowa zajawka. Kręcimy wszędzie gdzie się da i na czymkolwiek co ma dwa koła i korby. Celem powstania Bikeholików była chęć zjednoczenia pod jednym szyldem bratnich rowerowych dusz. Niektórym z nas mózg wypełnia się endorfinami, gdy zdobywamy kolejną wyasfaltowaną przełęcz, dla innych rowerowym spazmem adrenaliny jest wręcz pionowy najeżony korzeniami zjazd w Beskidach.
W naszych szeregach są przedstawiciele obojga płci, są starzy wyjadacze i tacy, którzy rower kupili dopiero wczoraj, mistrzowie technicznej jazdy w arcytrudnym terenie i amatorzy piekielnie szybkich szutrówek.

Nasze wypady to zarówno spokojna, wolna spacerowa jazda po okolicach Krakowa, jak i górskie kilkudniowe eskapady na których tętno przekracza możliwości pulsometru, a w płucach dodatkowo dech zapierają bajeczne widok i to nie tylko polskich gór. Gdziekolwiek jesteśmy można Nas rozpoznać po "płonących " koszulkach z gorejącym wielkim B. Zawsze towarzyszy nam uśmiech na ubłoconych twarzach, a pod kaskiem kłębią się plany kolejnej odjechanej jazdy.
Jeśli przemknie koło Ciebie grupa z płomieniami na czerwonych koszulkach i poczujesz palący Twoje wnętrze żar bądź pewien -TO MY !Wyjazdy grupy odbywają się najczęściej w weekendy po wcześniejszym uzgodnieniu na naszym forum. Jednak wielu z nas kręci w mniejszych grupach także w tygodniu, czy to dla przyjemności czy też przygotowując się do kolejnej wyprawy lub zawodów.



