bo raczej nie powinno się w terenie śmigać w pojedynkę
No coś w tym jest, ciekawe czy np: w przypadku tego mojego znajomego jakby był z kimś czy ktoś nie byłby w stanie mu pomóc i zapobiec temu.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w każdym innym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Ja to już przerabiałem i wiem że nie należy włóczyć się samotnie po terenach do których nikt nie zagląda. W razie problemów nikt Cię tam nie znajdzie
Raczej sie nei dowiemy, choć nie gadałem jeszcze z nikim od siebie. Jak będę w mieście to kogoś podpytam choć wątpię żeby było wiadomo coś więcej.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w każdym innym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Toż to najprzyjemniejsza z rzeczy jaką mogę sobie wyobrazić - samotne przedzieranie się przez niezbadane chaszcze z dala od ludzi i zasięgów sieci wszelakich... Ale sam to trochę odpuściłem odkąd mam dziecko (w podobnym wieku co ten człowiek). Współczucie dla rodziny. Ciężko sobie wyobrazić co czują.
Jeżeli chodzi Ci o ten co wrzucałem linka w pierwszym poście to nic więcej nie wiem.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w każdym innym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Bookmarks