Proponuję wyjazd w sobotę 05 lutego roku bieżącego na pasemko zwane Gorcami. Start z Nowego Targu potem Turbacz i zjazd do Rabki . Wszystko na dzień dzisiejszy jest przejezdne .
Proponuję wyjazd w sobotę 05 lutego roku bieżącego na pasemko zwane Gorcami. Start z Nowego Targu potem Turbacz i zjazd do Rabki . Wszystko na dzień dzisiejszy jest przejezdne .
Ladna nazwa tematu -bardzo mi sie podoba. Wiec potwierdzam swoj udzial. Teraz tylko kwestia dojazdu. Prawdopodobnie najlepsza opcja to PKP lub samochodem do Rabki a nastepnie PKP Nowy Targ. Jesli jest ktos chetny na te druga wersje chetnie sie podepne i pokryje odpowiednia czesc za paliwo. A moze tak jeszcze temat podpiac gdzies indziej?
Do zobaczenia w sobote.
Będę śledził wątek, bo nie wiem czy mnie mama puści.
Ściągać spodnie, ściągać majty
Ściągać buty, ściągać rajty
By życie miało jakiś sens ...
Chcemy luzu, chceeemy jeździć
Najlepiej bolidem do Rabczanki a potem na PKP do Nowego Targu. Pociąg mamy z Rabki 10:15. Czyli tak o 10:00 zbiórka na dworcu w Rabce. A co Pasieczkina jak gość znowu chleje to niech ma uraz sam do siebie![]()
Czy na dworcu w Rabce można auto zostawić na cały dzień?
Czy pogoda dopisze bo zbliża się nieunikniona odwilż: http://new.meteo.pl/um/php/meteorogr...type=0u&id=588
Na stronie GOPRu http://www.gopr-podhale.pl/strona.ph...&nr=1&stacja=9 można monitorować sytuację, która zaczyna być mokra i wilgotna i śliska... Wizja lokalna by się przydała : )
enduro69.pl
Przecież widać, że ma być idealnie słońce i zabawa.
Ściągać spodnie, ściągać majty
Ściągać buty, ściągać rajty
By życie miało jakiś sens ...
Chcemy luzu, chceeemy jeździć
W Rabce jest 6 stopni i się robi ciapciaja jak się ciepło utrzyma to nie ma co sie pchać bo utkniemy w mokrej breji.
Nawet jeśli w nocy temperatura spadnie to i tak w południe jak będziemy na szczycie znowu będzie breja. Oczywiście bardzo bym chciał jechać tak więc liczę na jakąś decyzję najpóźniej o 6 rano przed wyjściem na pociąg ; )
enduro69.pl
Dalej jest na plusie , trochu pośmigałem to jest kaszanka , śnieg lepi do opon i bardzo nie przyjemnie się śmiga.Szkoda myślałem że mrozik się utrzyma a wtedy była by jazda jak po asfalciku. Chyba odpuszczamy , zresztą widzę że zainteresowanie jest minimalne.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Bookmarks