
Czy góry o wysokości 300 m npm mogą dostarczyć wrażeń godnych szczytów sięgających nieba. Jak się troszkę poszpera to okazuje się że tak.
Leżące nieopodal San Leo zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Zwiedzając słoneczną Italię często nie odpuszczamy sobie uroczego San Marino. Warto śmignąć jeszcze kilka kilometrów. Zwłaszcza na rowerze :-).
Plan był bardziej ambitny - jedziemy do Arrezo, aby oblukać etruskie mury. Jednak pogoda pokrzyżowała nam wycieczkę gdyż przez toskańską ulewę musieliśmy troszkę wcześniej skończyć.
M.Favalto - będąc we tych okolicach koniecznie trzeba się na nią wdrapać. Największa góra w „Alpe di Poti" - mająca 1082 m.npm jest warta odwiedzenia. Widoki z niej rewelacyjne a i szlak prowadzący na nią dostarcza niesamowitych wrażeń.
