Czasówka rozpoczynała się o 11:30. Niestety ciąg nieprzychylnych zdarzeń spowodował że na miejscu byłem o 12. Ledwo odnalazłem miejsce startu i od razu ruszyłem przed siebie żeby zrobić mini dokumentację. Ku mojemu zaskoczeniu, jak na tak mało rozreklamowaną imprezę osób było sporo bo (o ile się nie mylę, aż 18). Niestety z powodu choroby Buła i ja nie startowaliśmy, a Spros dzielnie czuwał nad przebiegiem czasówki.

Trasa faktycznie była bardzo ciekawa - każdy znalazł coś dla siebie. Były strome podjazdy, niewielkie hopki i płaskie odcinki. Asfalt wręcz idealny do szybkiej jazdy. Szoda tylko że nie było czasu na podziwianie widoków, bo zwłaszcza o tej porze, sa one wspaniałe.
Gdy ostatnie osoby dojechały do mety, Spros uporządkował wszystkie wyniki i prawie wszyscy ruszyli na małą, ogródkową imprezę.

W sumie cała czasówka nie trwała jakoś specjalnie długo. Myślę że "Sprosowe, jesienne czasówki" już na stałe wpiszą się do kalendarza imprez rowerowych. Ci którzy wahali się czy przyjechac naprawdę mogą żałować, nawet jeśli nie ma się szosy to można pokazać że góral nie jest taki zły, co doskonale pokazał RomanXC.
Mamy nadzieję że każdy bawił się dobrze! Z mojej strony (i zapewne nie tylko mojej) wielkie dzięki dla prezesa Sprosa za pomysł, wykonanie i przygotowanie wszystkiego! No i oczywiście gratulacje dla Kasi i Sainta za zajęcie pierwszych miejsc!

Wyniki:
1 33:15 Saint
2 34:12 Kazimierz Korcala
3 35:42 RomanXC
4 36:04 Gres
5 36:10 KasiaSz
6 36:26 ciaposo
7 37:13 Jerzy Skałka
8 37:38 BK
9 37:55 michałgeol
10 38:00 ojtet
11 38:03 Bogusław Szyszko
12 38:09 Waldek
13 40:05 Kazek Wieliczka
14 41:05 Marcin
15 41:52 Lajkonik
Zdjęcia z imprezki mozna obejrzeć tutaj oraz tutaj.
Wszelkie komentarze i suegestie będą bardzo mile widziane. Link do tematu na forum.
A tutaj jest Saint i Gres w akcji:
