W ostatni weekend poczyniła się trzecia już kultowa edycja prawdopodobnie najlepszej imprezy rowerowej w naszej galaktyce hehe. Mimo straszenia okropnymi deszczami, masakrą jakąś i innymi potwornymi zjawiskami spotkaliśmy się tym razem na imprezie rozstresowującej w Zubrzycy nieopodal Babiej Góry. Nie będę się rozpisywał ani rozczulał nad rewelacyjnością tego typu spotkań. Musiałbym napisać poemat na kilkanaście stron. Ci co byli myślę, że nie żałują, a nieobecni spokojnie mogą ładować głową w mur z rozpaczy.
Bronek na Dziole – już po. Pogoda najlepsza z możliwych. Zabawa na bardzo wysokim, kulturalnym poziomie.
Bronek na „dziole” , pod tym dźwięcznym tytułem rozpoczęła się następna wycieczka grupy Bikeholików. Organizatorem wycieczki był Pasieczkin. Po głosowaniu na forum , dniem wycieczki została okrzyknięta niedziela godzina 8:00 , zbiórka pod smokiem wawelskim w Krakowie.
Tutaj nadmienię, że do stałej grupy uzależnionych od rowerów i nie tylko dołączyło dwóch nowych uczestników z malowniczych okolic Bochni. Chcieli oni na własne oczy zobaczyć tzw. wycinaków :-)
